jerzy małek

kalendarium



02 września
JERZY MAŁEK TRIO
Piotrków Trybunalski w klubie Sky Pub na Old Town Jazz Festival

22 września
JERZY MAŁEK QUARTET
Kraków klub CENTRALA Mały Rynek
koncert promujący najnowszą płytę AIR

28 września
JERZY MAŁEK QUARTET
Poznań klub BLUE NOTE
koncert promujący najnowszą płytę AIR

30 września
JERZY MAŁEK QUARTET
Olsztyn sala kameralna amfiteatru przy zamku w Olsztynie
koncert promujący najnowszą płytę AIR



Najnowsza płyta Jerzego Małka AIR
już w sklepach!



Autorski projekt trębacza nagrany został w składzie:
JERZY MAŁEK trąbka
MARCIN WASILEWSKI fortepian
MICHAŁ BARAŃSKI bas
MICHAŁ MIŚKIEWICZ perkusja

“Jest to kwartet extraordinaire, co często brzmi jak trio, bo jego oś, fortepian i bębny, gra jak jeden instrument. Z innym niż w legendarnym Akustycznym Triu i sekcji legendarnego Kwartetu Trębacza basistą, Michałem Barańskim,którego pięknie rzeżbione ostinata niezawodnie i sugestywnie odmierzają czas, Marcin Wasilewski i Michał Miśkiewiczdemonstrują słynne telepatyczne tete-a-tete. Ale jednak to trąbka nadaje ton i od jej pierwszych dzwieków wiadomo,czy jest to piosenka o szcześciu w miłości, czy o nieszczęściu w zdradzie.W tej trąbce jest więcej tytułowego Air, powietrza, niż blachy; więcej atmosfery niż stratosfery; Milesa niż Dizzy’ego.Ta trąbka brzmi naturalnie, jej ton jest szczery, a więc wymowny, zwłaszcza gdy wyraża klasyczne trąbkowe emocje - nostalgię i patos. Naturalna oczywistość dzwięku tchnie perfekcją i pewnością, która nie opuszca trębacza także wstosunkowo nielicznych, a przez to tym bardziej pamiętnych, momentach brawurowych. Z najgorszych opresji i pułapekjakie udało mu się na samego siebie zastawić, wychodzi zwycięsko z łatwością i wdziękiem, które pozwalają wątpić,czy opresja była prawdziwa, czy może tylko udawana, jak wtedy, gdy klown straszy dzieci, że nie umie jeżdzić na rowerze.Ten sam klown śpiewa w stolicy archipelagu te habanery o honorze w tropikach jak z Frederico Garcii Lorci. Zdarzasię, jak to klownowi, że nuta mu się omsknie łąmiąc ładny szyk wdzięcznej melodyjki. Nuta lekko fałszywa, ni czarna,ni biała, w Nowym Orleanie mówili na nie blue notes, a w Rio - desafinado, pewnie Romowie też jakoś to nazywają.Takie przesunięcie frazowe zmienia wszystko, w szczególny sposób ”brudzi”. Niezawodna pewność, w istocie banalna,gdy chodzi o dzwięki niewatpliwe, wobec dzwięków wątpliwych nabiera heroizmu i arogancji jak u Parkera. Granie “dirty” to podstawa jazzowego paradygmatu i nie chodzi tu o chrypkę i wibrato, ale o kreatywne nastawienie. Chodzio taką klownadę właśnie, która tu zmieniła konwencjonalny jazzowy kwartet z konwencjonalnym zacięciem afro-kubańskim w fiestę oryginalnej wirtuozerii, muzykalności i zgrania.”

Tomasz Tłuczkiewicz



bio

dyskografia

kalendarium

recenzje

aktualności

foto

kontakt

PL

/

EN